Dr Dupa's Blog
dupa to nie zawsze znaczy to samo

sty
27

Jak zdać egzamin?

Nastały już naprawdę ciężkie czasy. Sesja w pełnej krasie(przepraszam za to ostatnie słowo wszystkich, którzy są na geograficzno podobnych kierunkach). Wszyscy zadajemy sobie pytanie, co zrobić by zdać. By zaliczyć i nie nabijać grubych i przepełnionych brudną mamoną portfeli uczelni, za kolejne poprawki czy warunki. Wszyscy lubimy wspomagać, ale z własnej woli, gorzej, gdy jest to bezzwrotne przymusowe świadczenie pieniężne na rzecz uczelni.

Wiemy, że nie jest łatwo, co robić? Oto kila opcji-porad jak podejść do tematu.

Skupimy się dziś na egzaminie ustnym.

Jako pierwsze tradycyjne, szlacheckie podejście z ułańską fantazją. Należy przygotować: kontusz, szablę, czapkę z wilka( może być z lisa, z nutrii, byle by nie z bobra, bo będzie kojarzyć się z amerykańskim traperem), skurzane woreczki ściągane u góry sznurem, gumę od majtek, dużą ilość groszy(nie ważne czy nowe czy stare ważne by dużo!)

A więc przywdziewamy strój niczym bohater z „ogniem i mieczem”. Wszak należy ubrać się odświętnie, wizytowo. Czy jest bardziej wizytowy strój niż ten, który uderza w tony tradycji? Worki, które od teraz nazywamy sakwami wypełniamy miedziakami. Przyda się ich kilka, następnie upinamy je u pasa. Gumę z majtek przyszywamy jednym końcem do sznurka, którym związujemy sakwę, barwimy na ten sam kolor gumę( to dosyć istotny zabieg). Drugi koniec kumy przyszywamy do kontusza.

Ważne jest to jak wejdziemy na egzamin. Pierwsze wrażenie to połowa sukcesu. Jeśli egzaminatorem jest kobieta, wchodzimy zamaszyście z gracją, w połowie gabinetu zginamy się w pół zdejmując czapkę teatralnym ruchem. Prostujemy się i zdecydowanym krokiem podchodzimy do egzaminatorki. Całujemy ją w dłoń wypowiadając formułkę mniej więcej tej treści: Witaj Wać Panno! Pozwól, że ucałuję tą delikatną jak jedwab dłoń, by poczuć, iż nie jesteś marą lecz aniołem, który wlewa słodycz w me źrenice!(tutaj należy maksymalnie zniżyć głos nieustannie wpatrując się głęboko w oczy ofiary). Następnie wpijamy się soczystym pocałunkiem w owłosiony nadgarstek.

Jeśli egzaminator to on, wchodzimy równie zdecydowanie, zdejmując czapkę jednocześnie wołając głośno (wręcz rubasznie): Czołem waść mościom! Chwytamy się za pas i kolebiąc się na boki podchodzimy. Dobrze żeby towarzyszył nam zawadiacki uśmieszek Bohuna.

W tej chwili zdezorientowany egzaminator(ka) prosi o index. Wyjmujemy go zza pazuchy podajemy bez słowa. Następuje faza najważniejsza. Otrzymujemy pierwsze pytania. Nie należy się przy tych czynnościach śpieszyć. Po pierwsze pod żadnym pozorem nie odpowiadamy! Wzdychamy delikatnie jakby zeszła z nas w tej chwili jakaś troska. Przechylamy głowę lekko na bok, przymykając jedno oko i z ukosa przypatrujemy się ofierze. Ta naturalnie jest zdezorientowana jeszcze efektem naszego wejścia, a nasze obecne zachowanie wzmaga jeszcze w niej niepewność. My w tym czasie chwytamy za pierwszą sakwę. Kilkukrotnie potrząsamy obok głowy na wysokości ucha, by miedziaki dobrze wybrzęczały, po czym zamaszyście uderzamy w stół! Powinniśmy tak uderzyć by ofiara aż podskoczyła z wrażenia. Właśnie z wrażenia a nie z bólu. Jeśli biurko jest małe uważamy na dłonie ofiary. Zmieszanie i zdziwienie dochodzi do punktu kulminacyjnego. Ofiara jest w dokumentnym szoku. Na początku chce zaprotestować. Chwilę odczekujmy i uprzedzając protesty w podobny sposób rzucamy na stół kolejną sakwę. Jeśli widzimy nadal zmieszanie w jej oczach to kolejna sakwa ląduje na blacie. Należy osiągnąć efekt zastanowienia w oczach egzaminatora. To znak, że się zastanawia. Odżywają geny przodków, którzy zawsze brali, przodków, którzy kiedyś dawno, gdy zimy były tak srogie, że na koniu przez Bałtyk do Szweda jeździł, brali i byli z tego zadowoleni. Jeśli ofiara mimo tych czynności się nadal waha pochylając głowę do przodu pytamy czy być może to załatwi sprawę kładąc kolejną sakwę. Następnie należy przypilnować by wymarzona ocena znalazła się w odpowiednich rubrykach. Gdy osiągniemy cel wstajemy i odchodzimy ze śmiechem, jakim raczył nas zwykle Fantomas.

Na odchodne można rzucić: co wolno wojewodzie to nie Tobie smrodzie! W tym momencie zastosowanie znajduje nasz genialny wynalazek. Zakamuflowana majtkowa guma ściąga ze stolika worki z pieniędzmi a my szybko wychodzimy nie obracając się za siebie. Mamy ocenę, mamy i kasą. Potem udajemy się naturalnie na zasłużone piwo po ciężkim wyczerpującym egzaminie. Polecam wybrać coś z rodziny Strong(Warka, Harnaś, Dębowe).

W kolejnym wpisie zajmiemy się problematyką egzaminu pisemnego, który wymaga mniej przygotowań, mniej teatralności, lecz mistrzowskiej precyzji wykonania wcześniej założonego planu!

sty
12

najszybciej rozwijające się blogi wordpress.com

Dr Dupa’s blog znalazł się na trzecim miejscu! Dziękuję:)

To zobowiązuje!

Zatem częściej zacznę tu zaglądać i molestować Was  moimi wypocinami spod opuszków palców.

Niech moc będzie z Wami.

Na krótko jeszcze. Dziś wielu z nas dotyka problem sesji. Zastanawiamy się gdzie się podziały postanowienia noworoczne? Gdzie zapał? Gdzie kawa i Tusipekt?

Jednocząc się w bólu swędzi pupy, czy też innych nieludzkich pozycji w jakich przyszło studentom zastygać chciałbym przesłać apel mocy! Przejdźmy wszyscy na dobrą stronę zła!

Niechaj ta idylla nas napaja energią. Ładujmy akumulatory jak Japończycy w Puszczy Kampinoskiej,  lub jak Pudzian naładował Najmanowi!

Przy okazji każda wielka walka wymaga wielkiej oprawy, te góry oraz jakiś polodowcowy twór  mogą nas uspokoić i wyciszyć by nie katować się nauką. Do samego egzaminu potrzeba jednak czegoś innego. Egzamin to uderzenie nas rękawicą w twarz! Problem tkwi w szczegółach. Ta rękawica nie dość, że jest metalowa to jeszcze ponabijana ćwiekami nasączonymi octem, posypanymi solą. Góry nie sprawią, że będziemy aż kipieć chęcią starcia się z materiałem a potem spoliczkowania egzaminatora jakąś sensowną odpowiedzią!

Potrzebujemy czegoś mocnego. Potrzebujemy pokonać siebie! Pomóc może nam w tym brat Mariusza M.

Wchodząc wreszcie w przyszłości na egzamin nućmy “zaraz Cię zniszczę…”

Wcześniej musimy zdobyć zaliczenie. Tu są dwa sposoby. Piękne oczy lub wykazanie się wiedzą. Naturalnie wykazujemy się wiedzą i pytamy klasycznie . Pamiętać należy o  teorii pytania wyprzedzającego. Pytamy zatem z jaką prędkością może lecieć jaskółka obciążoną dużym kokosem? Jeśli egzaminator jest światły zapyta czy europejska czy afrykańska. Wtedy należy zapytać jak Pan/Pani to robi, że nadal zachowuje tak wspaniałą formę, jak to robi, ta sukienka/ marynarka wygląda jak nowa i wyprana w Perle, a włosy wcale nie wyglądają na farbowane( kazus łysiny pozwala na stwierdzenie iż wcale nie widać, że Pan nie ma włosów).

Gdy ta metoda okaże się nieskuteczna zostają” piękne oczy”. Polega to na wczołganiu się do pokoju i ruchami całego ciała skurczowo-rozkurczowymi zbliżenie się do biurka(metoda dżdżownicy). Nieodzowne jest w tym momencie powtarzanie standardowych formułek, typu….”jam niegodzien, glizda ja wydziału, nasienie nieprzygotowania, mekka ciemnoty, semiramida zacofania”. Wtedy wypuszczamy z zębów trzymany index z kartą zaliczeniową i osuwamy się z powrotem na podłogę. Powinny nami targać konwulsyjne wstrząsy, które podkreślać będą naszą skruchę zakłócenia miejsca świętego. Następnie znanym ruchem wczołgujemy się na biurko po kartę i index sprawdzając czy wymarzone dane tam są i czy są w odpowiednich rubrykach. Po tym wstajemy, otrzepujemy się i stwierdzamy, że takiego Chama to już dawno nie spotkaliśmy. Wychodzimy! Tutaj dwie strategie- niezamknięcie drzwi, lub wyjście na zbuntowaną nastolatkę czy uderzenie z całej siły. Pamiętajmy o szelmowskim uśmieszku i prychaniu podczas otrzepywania ubrań!

Więcej sprawdzonych porad w następnym wpisie. Pamiętajmy, że student jest jak żołnierz…. Im więcej dwój tym można by rzec lepszy ekwipunek z jakim przyjdzie się nam w przyszłości zmagać w tej rozgrywce taktycznej zwanej życiem!

sty
11

Ronn Moss- Ridge (Ridż) Forrester

Zmieniają się pory dnia, roku. Zmieniają się wyglądy miast, ustroje państw, trendy muzyczne. Zmieniają się pokolenia, w przyrodzie zachodzą też zmiany, powstają nowe rzeki inne płyną nowymi korytami. Ridż się nie zmienia!

To niesamowita postać! Ma na swoim koncie: 8 filmów, 4 seriale, oraz brał udział w nagraniu 12 płyt! Ale to nic. Ma najbardziej rozpoznawalną facjatę na świecie. Wiele osób wie, że prezydentem USA ( przy okazji jestem ciekawy, kiedy to nasi bracia, sprzymierzeńcy, SOJUSZNICY! Zniosą wizy?) jest Barrack Obama. Wiele osób wie, że jest murzynem, ale to wszystko- nie poznasz go w tłumie innych braci po skórze. Angelę Merkel poznasz w wiadomościach w TV na tle innych polityków, ale gdyby tak zdybać ją na zbieraniu grzybów czy też na zarzynaniu świni by przyrządzić słynne bawarskie przysmaki, nie wiadomo czy od razu byś ją poznał. Większości gwiazd czy cele brytów nie byłbyś w stanie poznać, ba nawet skojarzyć- co pokazują ostatnie zdjęcia Dody „z i bez” makijażu. Ridża poznałbyś w ciemnej jaskini pozbawionej świateł, podczas burzy piaszczystej, która i tam zasiała swe niszczycielskie sidła! Wszyscy wiemy jak wygląda Ridż! Znamy jego twarz w każdym detalu. Niewiele się zmieniła na przestrzeni lat.

Ronn Moss to ciekawa postać, jego biografię możemy poznać pod

http://www.filmweb.pl/o93185/Ronn+Moss/opisy

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ronn_Moss

Ronn Moss w podbijającym świat przeboju All abaut You

Nic ciekawego.

No ok ciekawe, ale nie tak ciekawe jak biografia samej postaci Ridża! Postaci tak nietuzinkowej, iż sam Stwórca się pewnie w niebie dziwi, iż takie cudo w czyimś umyśle powstało. Zacznijmy od początku.  Bazuję na profilu Ridża( oficjalnym!)

Ridż w bikini

Nie wiemy dokładnie, w którym roku nasz bohater się urodził. To jego słodka tajemnica. Wiemy, że urodziny obchodzi 28 stycznia! To już za niedługo! Mam nadzieję, że miasto Katowice nie poskąpi na tak wyjątkową uroczystość. Zamknie ruch i wyda serię koncertów zakończonych fajerwerkami przebijającymi te z Sydney.  W1987 roku, gdy poznaliśmy Ridża miał około 30-stki. W 2004 roku podano informację, że jest na początku czterdziestki! Niebywałe! Wyrwał się z okowów czasu! Mieszka przy 3197 Holden Drive, Beverly Hills, CA, 90214. Piękna posiadłość! Uważam, że jedno z najcenniejszych miejsc w USA prócz ich damskich akademików, w których obowiązuje obowiązkowy naturyzm! Obecnie( to stwierdzenie bardzo nieprecyzyjne, ponieważ zależy gdzie oglądamy serial to możemy natrafić na różne konfiguracje, co więcej wartka akcja, co dzień przynosi nowe rozwiązania!)

Jest singlem, no może kawalerem. Nie zawsze tak było…

Caroline Spencer (zmarła)

Taylor Hamilton (rozwód pierwszy raz)

Brooke Logan (nieprawidłowe pierwszy raz)

Brook Logan (unieważnione-możemy liczyć jako dwa)

Taylor Hamilton (odnowione)

Taylor Hamilton (unieważnione po raz drugi)

Brooke Logan (nieprawidłowe po raz trzeci)

Brooke Logan (to już czwarty raz nieprawidłowe)

Ridż ratuje Taylor od Morgan

Nasz Kochany i niezastąpiony( ani razu! a większość postaci ma już swoich, któryś dublerów! Prawie jak Michał z Klanu) przy okazji tych kilku nieznacznych zawirowań małżeńskich począł kila( dokładnie 8 ) dzieci. Można go śmiało przyrównać do najlepszych byczych reproduktorów, o czym opowie Wam niejedna krowa.

Ma czwórkę dzieci: Thomas Hamilton Forrester, Stephanie Forrester, Phoebe Forrester z Taylor oraz Ridge Forrester Jr z Brook!(losy pozostałych są raczej smutne)

Więcej: to nie tylko buzujący nasieniem wulkan, ale znany amant i flirciarz( chodzi o to, że posiadł niebywałą sztukę uwodzenia bez zapładniania)! A oto lista jego zalotów i umizgów: Morgan DeWitt Alex Simpson Brooke Logan Taylor Hamilton Rhonda (tancerka go go) Lauren Fenmore Morgan DeWitt Brooke Logan

Mimo, że to nie prostytucja ani inne nazwy tego procederu(z dedykacją dla Michała) to Ridż nas fascynuje! Wezuwiusz kodu genetycznego miał kilka niesamowitych akcji.

Taylor powraca do żywych po raz kolejny i nie ostatni

scenę do tej podobną możemy odnaleźć w co trzecim odcinku i to sprawia, że wiele osób zagryza wargi z podniecenia na myśl, że to już 16 i za chwilę Moda na Sukces. na koniec Ridż jakiego nie znacie!!!!

gru
30

Strażnik Małopolski

Spokojny miejski skwer skąpany w promieniach porannego słońca. Opadłe liście tworzą przyjemny ciepły różnobarwny dywan. Idylla zostaje jednak zmącona przez Tomasza Viceroy’a. Mąciciel nie może jednak czuć się bezkarnie, choć nie zdaje sobie z tego w istocie sprawy. Baczni przyglądają mu się dwaj ćwiczący w parku wysportowani dresiarze. To jednak zmyślny kamuflaż! Pod klasycznym szeleszczącym ortalionem kryje się Strażnik Małopolski! W mieszanym ubiorze( spodnie z lampasem oraz bawełniana bluza z kapturem) asystuje mu Dobromir Równoległy. Jak się spodziewają Tomasz V. Chce popełnić wykroczenie w postaci zapalenia papierosa w miejscu, gdzie jest to wyraźnie zakazane. Oddani stróże prawa nie dopuszczają do tego. Viceroy jednak nie chce poddać się prawu i aby uniknąć zasłużonego mandatu ucieka! Złośliwy jurysta zauważyłby, iż Tomasz V. usiłował i to nieudolnie dokonać wykroczenia, ale wszyscy możemy się domyślić ten dresiarz, który pod swoim ubiorem kryje duszę i naturę dresiarza, wcześniej dopuścił się już podobnych wybryków.  Ostatecznie dzięki sprawnej akcji współpracujących ze sobą w sposób wzorowy strażników Viceroy zostaje ujęty i potraktowany mandatem oraz standardowym strażnikowskim kazaniem, które wskazuje przyczyny penalizacji takiego zachowania. Wkrótce małopolscy struże prawa dowiadują się, iż ktoś zamierza spożywać alkohol w miejscu PUBLICZNYM! Dzięki analizie zebranego materiału dowodowego udaje się ustalić, iż zamieszanym w sprawę jest Zygmunt Konfitura- najbardziej wybiegany z krakowskich mieszkańców lubujących się w łamaniu przepisów!

Pościgi, wartka akcja, intryga, gra na dwa fronty pod przykrywką a w to wszystko jeszcze wplątani zostaną bracia Tatrzańscy! Wiele innych burzących krew w żyłach wydarzeń czeka Was w pierwszym odcinku tego podbijającego sieć serialu!

gru
29

RPA

Fajnie byłoby pojechać na mundial. W RPA prócz poezji piłki nożnej możemy zaznać kilka ciekawych rzeczy… Jestem na ulicy w jakimś mieście i chciałbym zamówić hot-doga. Jakim językiem powinienem się posłużyć? Jak podpowiada encyklopedia stworzona przez pewnego libertarianina Walesa mam do wyboru: afrikaans, angielski, kosa, ndebele, pedi, soto, suazi, tsonga, tswana, venda, zulu. Jestem ciekawy jak jest w języku „kosa” kosa? Mamy gdzie się tam podziać, RPA jest cztery razy większa od Polski i co ciekawe, mimo, że raczej nie przywołuje dla laika wspomnień terenów górzystych to możemy się tam odnaleźć na wys. 3482 m n.p.m. Bardzo prawdopodobne, że dla niektórych mieszkańców śnieg jest zjawiskiem oczywistym i niewzbudzającym emocji. Co my dumny naród znad Wisły możemy im przywieźć? Finezję gry? Nie. Mieliśmy już okazję z nimi grać i raczej nie będą opowiadać o tym meczu z wypiekami na policzkach. Może jacyś zamożni Polacy pokarzą tym bidnym mieszkającym w szałasie z mchu, co to znaczy zamożność? Nie. RPA to kraj o najwyższym PKB na całym kontynencie. Co zatem? Mają tam, na co dzień białych, dużo zadym i opowiadanie im o naszej historii nie zrobi na nich piorunującego wrażenia. Zaskoczyć też męską budową ciała nie możemy, ale możemy zaskoczyć podejściem do erotyki! O tak! Żaden mieszkaniec tego kraju nie jest w stanie sobie wyobrazić jak można finezyjnie i z polotem rozpocząć fabułę pornola. Tak w tej dyscyplinie mamy niekwestionowane mistrzostwo świata! Bym nie był gołosłowny polecam poszukać nieco podlądacze.pl  .

Co do szans Bafana Bafana to bardzo ciekawa sprawa. Dotychczas RPA rozegrało na mundialach 6 meczy. Jedno zwycięstwo, trzy remisy, dwie porażki to niepowalający bilans. Zajmują 51-sze miejsce w klasyfikacji wszechczasów mistrzostw świata. Przeciwnicy w obecnych? Francja, Urugwaj, Meksyk. Teoretycznie RPA już zostało rozjechane. Teoretycznie Żabojady wychodzą z pierwszego, na drugie typowany jest Meksyk. Na szczęście piłka jest jedna a bramki są dwie i nic nie jest pewne. W składzie Bafana Bafana brak mega gwiazdy międzynarodowego formatu.  Jest dwóch zawodników grających w Anglii oraz po jednym w Niemczech, Grecji, Izraela oraz Rosji.

Największą siłą RPA są klimat, brak możliwości skutecznego zamówienia hot-doga na ulicy, brak wywoływania zdziwienia ukazaniem fotografii ze śniegiem oraz kibice. Chyba szczególni Ci ostatni. Z tego, co widzieliśmy na meczu Polska-RPA to jest tam lekki kocioł. Kibice zabierają ze sobą, „vuvuzelas” czyli 70cm trąbki. „To będą najgłośniejsze mistrzostwa wszech czasów! „- cieszy się szef komitetu organizacyjnego, Danny Jordaan. Z pewnością może to cieszyć, iż nie uda się słyszeć przyśpiewek typu” j***ć PZPZ”. Ale co się uda usłyszeć? W tych zawodach doping będzie wyglądał mniej więcej tak.

Pozazdrościć słyszeliście ten ciekawy rytm? To takie porywające! A Przecież mogłoby to wyglądać tak.

No cóż RPA jawi się, jako reprezentacja, na którą już tradycyjnie będą pracować sędziowie a czy przejdzie dalej? Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że jeśli Fancki nie zaczną cudaczyć, a Meksykanie zagrają to, co zwykle to będzie pograne. Urugwaj też może przy akompaniamencie, vuvuzelas rozjechać Bafana Bafana. Reasumując nie widzę tutaj jakiegoś nadzwyczajnego potencjału i nie wróżę sukcesu tym razem.

gru
26

Kiełbasa

Historia lubi się powtarzać, ale nigdy tak samo. Można by to śmiało powiedzieć o Kiełbasie-Grzegorzu Piechnie. Po dwudziestu latach powrócił do jednego ze swoich pierwszych klubów-Ceramiki Opoczno.

Warto wspomnieć o tym fakcie, mimo że to dopiero czwarta liga(łódzka). W skali kraju,
to jednak wiele wobec kogoś, o kim pisano, że to jego koniec. Problemy bramkostrzelnego masarza dosyć głośno obiegły media, mniej głośno niż jego wcześniejsze sukcesy, na szczęście. Warto napisać, że wielki piłkarz znów zaczyna się rozstrzeliwać-do zimy tego roku 16 bramek i znów pozycja lidera drużyny. Jeśli ktoś w tym miejscu myśli, że tak łatwo punktować w niższych ligach to jest w błędzie. Gorsi obrońcy w tej klasie rozgrywkowej oznaczają, że jeśli się nie potrafi umiejętnościami odebrać piłki to załatwia się to w inny sposób. Stąd też w niższych ligach są poważniejsze kontuzje, poziom sędziowania jest również niższy a przez to wiele przewinień nie jest wychwytywanych. Łatwo jest rozwijać się i być skutecznym, gdy jest się na fali. Mało z kolei przypadków w piłkarskim świecie odbić od dna.

Sama analiza wyników zdawała się wskazywać na dół, doniesienia prasowe również, ale do tych ostatnich należy się jednak odnosić dosyć ostrożnie. Informacja, żeby wypłynęła musi być chwytliwa. Łatwiej jest to osiągnąć wpleceniem do niej odrobiny dramatyzmu. Czasem ta drobina przeradza się w tak niesamowite informacje, że odnoszący się do nich ludzie ze świecznika często nie wiedzą co powiedzieć porażeni inwencją „pismaków” w budowaniu sensacji.

Powstaje pytanie czy wyjazd za granicę był dobrym pomysłem? Był z pewnością szansą, która  nie mogła już się powtórzyć. Nie było na co czekać. Możemy jedynie fantazjować jak kariera Kiełbasy rozwijałaby się gdyby pozostał. Powrót, jak to zwykle bywa był dosyć trudny, dlatego tak cieszy dobra postawa pomimo złych wieści, które dotychczas docierały.

Jeśli Kiełbas( literkę „a” dorzucono w Kielcach) dogra w tym tempie do końca sezonu to ma szansę na ponowny awans. Nie tylko do wyższej klasy ze swoją drużyną, która lideruje w tabeli. Doświadczony napastnik, który przede wszystkim ponownie niepokoi wszelkich bramkarzy przydałby się wielu drużynom. Dla jakiegokolwiek zespołu z pierwszej ligi być może płacowo Grzegorz Piechna jest w zasięgu. Można tutaj nawet zaryzykować, że mógłby się stać lekarstwem dla ekstraklasowego zespołu z głodem bramek.

33 lata to w spory wiek w piłkarskim światku, ale wielu po trzydziestce udowodnia, że niepotrzebnie wieszczy się im emeryturę. Kiełbasę wysyła się już na nią od dawna a on może jeszcze niejednemu golkiperowi sprawić figla.

Mam nadzieję, że osobiste problemy się już skończyły, czas powrócić do skutecznego grania. Na miejscu Kiełbasy zagrałbym w przyszłym sezonie za większe pieniądze, zaoszczędził i zainwestował. Tak jeszcze przez kilka lat dopóki zdrowie dopisze, a dopiero potem grałbym już tylko dla przyjemności mając zapewnioną spokojną przyszłość. Może czas odnaleźć w sobie inne talenty. Z marketingowego punktu widzenia dobrym pomysłem byłoby założenie własnej masarni. W pierwszej chwili skorzystaliby z niej wierni kibice, lecz wypłynięcie na szersze wody w jego przypadku jest wskazane faktem dobrej naprawdę dobrej ksywy w tym fachu.  Kiełbas nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, z tego możemy się tylko cieszyć i wypatrywać go by znów potrafił postawić na nogi całe trybuny, puby i zacisza domowych ognisk.

Na końcu chciałbym życzyć Panu Grzegorzowi spokojnych świąt, spokojnego czasu oraz zainteresowania dziennikarzy, którzy niech przede wszystkim skupią się na jego grze a pozostawią jemu i jego bliskim życie osobiste.

a oto słynna piosenka o Kiełbasie

gru
08

Rzeszypospolita?

Dużo można usłyszeć na temat prezydenta. Wetuje, choruje, wetuje, przyjmuje KRS, wetuje, podpisuje i smaży z rodziną kiełbaski w ogrodzie( pomysł brata). To w końcu bardzo ważna postać! Wybierany w wyborach bezpośrednich, które wzbudzają najwięcej emocji. Dlaczego zatem ktoś chce ograniczyć jego pozycję w państwie? Dwóch byłych sędziów TK, oraz były RPO- co oni mogą widzieć o prezydenturze?- wiele. Mamy kilku specjalistów w kraju, nie wszyscy są jednego zdania, ale Tych trzech ma ciekawe pomysły.

Mieszany system w Polsce( pomiędzy prezydenckim a kanclerskim) zaczyna troszkę trzeć. Co możemy zrobić? Dwa pomysły: wymyślić coś nowego, ściągnąć od kogoś innego dobry pomysł.

System prezydencki. Leszek K.(jakiekolwiek podobieństwo przypadkowe)  posiada potężną władzę. Wypisuje Polskę z UE. Zwiększa liczebność naszego wojska, oraz nakłady na armię i zbrojenia i pyta się Rosjan czy jednak przeproszą za Katyń? W odpowiedzi na Centrum Wypędzonych, w Polsce powstaje Centrum Skrzywdzonych przez Niemców.
Brat zostaje wiceprezydentem. IPN zaczyna prześwietlać teczki, znajdując co rusz nowe rewelacje, jednoznacznie rozstrzygając o Bolu. Znika program trzeci polskiego radia, w jego miejsce pojawia się radio Marynia.

System kanclerski. Guffi przemienia premiera w kanclerza. Polska podpisuje przymierze z Niemcami powracając do idei Rzeszypospolitej Obojga Narodów. Pojmuje za żonę Erikę Sz., aby wzmocnić przymierze ze swoją kuzynką Angelą. Likwiduje IPN oraz miasto Toruń. Stolica zostaje przeniesiona do Gdańska, który łączy piękna autostrada z  Berlinem.  Niemcy kładą u nas za darmolka swój słynny germański asfalt. My przypominamy sobie, że przecież należymy do grupy Słowian Germańskich . Pomagamy naszym braciom w kwestii Turków, kradnąc im wszystkie samochody. Ci zrezygnowani wracają do miasta leżącego na dwóch kontynentach.

Leszek K. przyjmuje przydomek Busz, jego brat dla odmiany Rajs( pisze się Rice ale dlaczego właśnie tak?- to pozostaje zagadką dla wszechwładnych braci). Udaje się nam podbić Białoruś. Finał Euro jest rozgrywany w Warszawie, a maskotką mistrzostw zostaje Bocian z husarskim opierzeniem. Tworzymy unię personalną z Czechami. Wiceprezydent zaślubia Czeszkę imieniem Dąbrówka czy Dobrawa. Dzięki temu Czesi uzyskują dostęp do morza. Państwo nasze nie jest wcale jakieś zamknięte. Jest otwarte na świat! Pomagamy mniejszościom narodowym(dokładnie finansujemy ekstremistów tureckich w Niemczech). Vaclav K(l)aus aresztuje To(po)Lanka i odcina mu za karę to czym chwalił się we włoskich kurortach.

Guffi rozprawia się z opozycją. Powstaje cenzus wzrostowy dla parlamentarzystów. Poseł może mieć od 165cm do 180 cm. Niżsi politycy znajdują schronienie w Czechach, jakiś znany adwokat wnioskuje by podwyższyć ograniczenie do 2m to i on się załapie. Wniosek zostaje rozpatrzony negatywnie. Adwokat załamuje się i pisze wielkie dzieło na temat ewolucji wzorując się na swym ojcu(przypadkiem pomija historię pewnego narodu). Franc Bekenbauer zostaje wybrany burmistrzem Gdańska(stolicy).  Przemysł motoryzacyjny kwitnie. Jednym z najpopularniejszych aut w europie jest VW Tusco.

Zatem ściąganie sprawdzonych pomysłów może nam nie wyjść na zdrowe. Coś nowego.

Prezydent jest wybierany bezpośrednio, premier też. Nie można kandydować na obydwa stanowiska naraz. Prezydent z premierem wykonują władzę wykonawczą. Ich funkcja zostaje sprowadzona do reprezentacji. Muszą sobie nawzajem udzielać kontrasygnaty przy wszystkich czynnościach. Pensja pobierana jest w kasie sejmu- aby dokonać tej czynności muszą udzielić sobie wzajemnej kontrasygnaty. Wszelkie decyzje w kraju podejmowane są przez obywateli za pośrednictwem Internetu. Co sobotę każdy obywatel musi poświęcić godzinę czasu na głosowania. Osoby, które nie uczestniczą w głosowaniach płacą dwukrotnie wyższe podatki. Demokracja bezpośrednia wyłącza wydatki związane z funkcjonowaniem Sejmu, Senatu oraz całego aparatu państwa. Te pieniądze przeznaczone są na służbę zdrowia oraz na autostrady. Nie ma korupcji ponieważ sprawy w gminach i powiatach załatwiane są przez głosujących internautów z danych obszarów. Brak wydatków na samorząd terytorialny. Sprawiedliwość sprawują sądy ławnicze. Za pośrednictwem Internetu oczywiście….

Trzej Juryści, o których wcześniej wspominałem mają nieco inne pomysły. Inne skutki przewidują dla swoich planów. Nieodłącznie pozostają nam nadal dwie drogi- zapożyczyć coś od innych, lub wymyślić coś swojego. Niezależnie od tego czy wzmocnimy czy osłabimy pozycję Prezydenta, zawsze ktoś będzie wetował, chyba że pójdziemy drugą drogą. Masz lepsze rozwiązanie?-comment!

paź
01

Ta szokująca całą światową opinię wiadomość, dziś pojawiła się w internetowym wydaniu dziennika.(www.dziennik.pl) . Jose Pepe Ruza tak nazywa się tajemniczy czarodziej, który przysłał list do Realu Madryt. Został on opłacony w celu przyszpilenia lalki by Ten(chodzi o posąg Apollina grający w Realu) w najbliższym czasie sobie  zrobił coś złego.Powstaje pytanie, kto podał tą idiotyczną wiadomość do szerokiego świata? Real? Jose Pepe Ruza?Przerażona Krystyna?

Aby rozwikłać tą niecodziennie trudną sprawę Dr Dupa zaangażuje kilka skojarzeń.

1.Jose Pepe Ruza

Imperialistyczna wyszukiwarka(cyt. Dr Ninja) podpowiada nam, gdy staramy się znaleźć informacje na temat czarnoksiężnika …jose pepe róża. Uuuu. A może jeszcze bardziej. Jak wiele odmian tej pięknej rośliny występuje na naszej planecie. Ile ma kolców. Co drugie ramię, spasionego amerykańskiego hodowcy Harleya oraz spasłego od hamburgerów brzucha zdobi ten kwiat. Róża była natchnieniem malarzy, muzą poetów, ucieleśnieniem piękna.

Pepe… Hmmm czy przypadkiem nie właśnie Pepe nazywał się troglodyta gający w Realu, za którego drużyna ze stolicy Espanii dała 30 milionów Ojro. Tak to ten sam idiota, który postanowił sobie zrobić chodniczek spacerowy na plecach  Javim’a Casquero. Nasz drogi Pepe znany szerzej, jako Képler Laveran Lima Ferreira wpasowuję się w genialną taktykę transferową Realu. Wolałbym żeby grał zamiast niego Pepito( on z kolei zajmował się płataniem psikusów Madlen, był w tym dobry i podejrzewam, że jest lepszym defensorem niż Pepcio).

Na stronie pragnę zauważyć, że Real jest wielkim klubem. Fakt. Taktykę transferową ma nieco gorszą, ponieważ ściągnięcie wielkich gwiazd sprawi, że będzie tam już tyle piękna( przede wszystkim za sprawą Krystyny), finezji, że balon pęknie. Real w tym roku nie zdobędzie Champions.

Idźmy dalej.

2.Voodoooooooo

Wikipedia: Szamani i szamanki używają także laleczek voodoo, aby uzdrowić lub rzucić klątwę na wyznawcę religii Voodoo, Hoodoo lub chrześcijaństwa. Wierzą, że czar można rzucić tylko na człowieka, który popełnia złe czyny.

Sumienie Krystyny zostawiam na boku. Takim komunikatem powinien się zając ktoś, kto w to wierzy. Może być to wyznawca Voodoo bądź Hoodoo. Hmm, kto mógłby być takim wyznawcą w Realu…? Może Drente? Nie. Jest Holendrem i nie ma specjalnych korzeni z Haiti. Musiałby to być ktoś z Ameryki.

Z pomocą przychodzi nam biografia pewnego naturalizowanego Portugalczyka, który urodził się właśnie na tym kontynencie. Gra w Realu, ma się dobrze, kocha kwiaty, szczególnie róże a imię jego….PEPE!

Dlaczego on? Zazdrość. Nie ma drugiego takiego pięknego jak Krystyna. On to właśnie zabrał Pepkowi cały splendor i zdziwnie ludu. Dotychczas, bowiem wszyscy dziwili się, dlaczego Pepe gra jeszcze? Dziwom nie było końca. Obecnie oczy widowni skierowały się w stronę ociekającego żelem Portugalczyka( tego nienaturalizowanego).

Nietrudno jest, zatem wyobrazić sobie Pepinka Pięknego, gdy w zaciszu swej pieczary wtulonej w Madryckie domostwa, szpileczka po szpileczce ustraja laleczkę Kristy.

Złota Róża Realu

Złota Róża Realu

W tym świetle rozumiem, dlaczego różnorakie portale( nie tylko dziennik) podały ową informację. W przeciwnym wypadku podawanie tego do wiadomości nie miałoby sensu, co więcej czułbym się urażony, że mają mnie za głupka! Na szczęście tak nie jest. Zaczyna się potężna afera, której końca nie widać…nie widać…nie widać…

wrz
30

Neomasońskie liberalne media podają, iż kryzys przywędrował zza oceanu. Zwolennik aborcji Obama i jego kamraci(obywatele USA) sprawili to, że dziś zamykane są zakłady pracy, a ludzie boją się spojrzeć w przyszłość. Tak podają masoni.

Zajrzyjmy zatem do alternatywnego medium. Halo radio Toruń? Tam odpowiedź na to pytanie została nieco uściślona: „ za kryzys odpowiada rząd Donalda Tuska”. W wysprzedawaniu Polski pomagają mu Masoni z TVN-u oraz Żydzi. Ci drudzy hobbystycznie, tak żeby pognębić Polaków. Warto zauważyć, że Don Tusk nie reprezentuje chyba polskich interesów. Zaraz, zaraz, kto tam był w jego rodzinie Niemcem…..Przipadek?! Mój dobry Przyjaciel, gdy po raz setny zabieraliśmy się za naukę Publicznego prawa gospodarczego( szczerze polecam, przeczytasz stronę to nie oderwiesz się od lektury!) powiedział, że nie ma sensu czytać ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, bo i tak rząd Donalda Tuska wszystko Niemcom wyprzeda(wyprzeda…jasne, odda!!!!) On żartował, radio nie!

Niestety ani Radio Tylko Prawda, ani pseudo media( tak Radio Tylko Prawda) nie podali dobrej odpowiedzi. Za ten cały bałagan jesteśmy odpowiedzialni       MY    ! Żadni maklerzy, żadni bankierzy, ale MY. Fakt, instytucje finansowe tylko pomnożyły zachowania zwykłych ludzi i dzięki nim ujemne skutki naszego zachowania wyszły szybciej.

Nie wierzysz? No to krótki rachunek sumienia. Czy gdy czytam ten tekst działam na legalnym systemie? Czy na biurku nie leży eMPetrucha z nielegalnymi mptrójkami? Czy posiadałem nielegalną grę? Czy oglądałem film na kompie nie wykupując zarazem praw autorskich? Jeśli prowadzę działalność gospodarczą to czy jestem prawdziwym przyjacielem fiskusa? Można więcej…

Polecam ten, nasz polski

Polecam ten, nasz polski

Jeśli ktoś jest bez winy niechaj pierwszy rzuci we mnie kamieniem! Jakiekolwiek działanie pozbawiające kogokolwiek pieniędzy jest szkodą dla całego sytemu. Gdy nie płacimy np. abonamentu radiowo telewizyjnego to w gruncie rzeczy okradamy samych siebie. Może zmiana sposobu myślenia, że państwo to my, pomoże przezwyciężyć niektóre niedobre zachowania?

Gdy wpiszemy „światowy kryzys” w imperialistyczną wyszukiwarkę (cyt. Dr Ninja) wyskakuje nam około 369,000 haseł. To wszystko możesz mieć już dziś w niecałe 0, 31 sekundy! Brawo! Tam większość zaczyna od Stanów Zjednoczonych Hamburgerów. Tam właśnie amerykańscy Żydzi zajadając się kapitalistycznym hot-dogiem utuczonym na krzywdzie naszej, patrząc swemi kaprawymi ślepiami na wschód, knują jak pogrążyć kraj, który przez tyle lat dawał im schronienie. Jeśli bliskie jest Ci to myślenie ustaw swoje radio na jedynie słuszne fale i posłuchaj wolnej amerykanki po północy. Znajdziesz tam wiele bratnich dusz!

Recepta na koniec światowego kryzysu? Dr Dupa radzi:

-troszkę więcej uczciwości, tak na co dzień

-proszę brać środki na brak pazerności

-proszę uiścić zaległe opłaty

-proszę chodzić na wybory

-proszę nie ściągać z Internetu tego, czego nie powinniśmy( wiem trudny postulat, ale realny-ja w abstynencji już ponad miesiąc!)

-proszę zacząć zmieniać świat od siebie

Czy ja jestem również odpowiedzialny za światowy kryzys? Niestety tak. Ciężko mi jest się przyznać do tego, ale posypuję głowę popiołem. Łatwiej byłoby mi pisać w pierwszej osobie liczby mnogiej, wtedy wiadomo, że chodzi również o mnie, ale tak naprawdę beze mnie. Jestem odpowiedzialny za kryzys finansów na świecie. Mogę tylko zastosować się do wydanej recepty i Was do tego zachęcić. Nie wszystko od razu, ale te małe kroczki mogą być milowymi skokami dla naszej cywilizacji!

Niech moc będzie z Wami!

wrz
13

Przed chwilą to Polskie Orły pokazały w Stolicy Osmańskich Hospodarów jakie miejsce zajmują obecnie w europejskiej siatkówce, brawo! W niedawnym czasie Polskie Orły pokazały w Mariborze, gdzie jest nasze miejsce w piłkarskiej UE. Dlaczego i skąd taka jaskrawa dysproporcja?

Na początku pojedynek trenerów. Castellani pokazał jak prowadzić drużynę na turnieju. To pierwszy poważny sprawdzian reprezentacji pod jego wodzą i od razu taki sukces. Boski i beztroski Leo( czy taka zapowiedź wskazuje żebym był nieco tendencyjny przy ocenie?) prowadził naszych Chłopców przez trzy lata, pokazał jak nie prowadzić drużyny na Euro i jak nie grać w eliminacjach. Argentyńczyk nie upominał najpierw zarządu, potem całego związku a na koniec nie komentował kompetencji np. Niemczyka. Leonsio odwrotnie. Dziwiła przede wszystkim krytyka Piechniczka, którego można lubić lub nie ale sukcesów nie można mu odmówić. Leonsio został za to odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, ale spokojnie nasz prezydent nie wiedział za bardzo komu go daje, myślał o Benhauerze. Fiu! O mało nie odznaczyliśmy człowieka, który teraz wspomina pobyt w Polsce jako najgorszy czas w swoim pełnym sukcesów życiu.

Podstępem Order zdobty

Podstępem Order zdobty

Dokonywanie zamian

Castel zmienia zawodnika, któremu nie powodzi się na boisku. Tyle. Wchodzi ktoś nowy i przeważnie się wstrzeliwuje. Ben Hur zmienia Obraniaka. Tyle. Nie ważne czy dobrze czy źle gra, do zmiany!

Paweł Janas jednak go czegoś nauczył!

Paweł Janas jednak go czegoś nauczył!

Atmosfera w drużynie

Siatkarze dobrze zgrani, dobrze się rozumieli a przede wszystkim trener powiedział im kilka słów, które sprawiły że zawodnikom chciało się grać. Piłkarze, jak stwierdził Żewłakow nie stanowili jednej drużyny. Budowniczy z Holandii nie tworzył atmosfery, ale nie ma go za co winić. Przecież siedział w Feyeenoordzie i zajmował się swoim klubem. Argentyńczyk ze słuchaweczką w uchu pokazywał coś, instruował i to działało, nie wprowadzał niepotrzebnych nerwów. Przede wszystkim nie było tam głupich komentarzy z jego strony. Przegraliśmy przecież Ligę Światową, ale on powiedział- spokojnie buduję Team. Leonsio kreślił dzikie znaki nad głową( na niebie też), to znowu stał milczący chroniąc się w cieniu daszku nad ławką trenerską. Winę za niepowodzenia w jego mniemaniu ponosili zawodnicy, którzy nie wypełniali tego co nakreślił. Przecież wyraźnie kreślił w powietrzu: Win this competition!

"Pragnę dziś dziesięciu goli"

"Pragnę dziś dziesięciu goli"

Co ma w sobie Szpakowski czego nikt nie ma?

Dariusz Wspaniały. Piękna przemowa z Mariboru trwa jedyne dziewięć minutek. Nie komentował meczu? A co tam było do komentowania? Polacy grali na internationa level jak to zwykł mawiać Pan z białym włosiem. Wolę już ten monolog choć przeszkadzał mu tam troszkę Andrzej Juzkowiak, to jednak wsłuchując się możemy dostrzec kilka istotnych treści. Po pierwsze Dario mówi prosto z serca( nie wierzę, że to czytał z kartki). Sięgnął tak głęboko( chyba do każdej komory), zmieszał krew odtlenioną z tą z tlenem i rzekł co tam zmącona buzująca krew na język mu niosła, przy okazji zahaczając o głowę. Powiedział kilka rzeczowych zdań, np. o zaangażowaniu Don Leo, o jego polemice i krytyce, o tym że grał cały czas tymi samymi graczami i nic nie zmieniał( prócz Obraniaka- to w końcu jego popisowy numerek!). Pojawiły się również wątki literackie, finezji i fantazji mógłby pozazdrościć niejeden Kozak, ba! Sam Jurko Bohun mógłby się schować przy niektórych porównaniach.

Jurko

Jurko

Dlaczego w Polsce siatkówka tak dobrze funkcjonuje, piłka nieco gorzej?

Tutaj odpowiedź nie mieści się jednym zdaniu. To już drugie. W trzecim z kolei powiem iż PZPN nie zmienia się chyba wewnętrznie, nie idzie z duchem czasu. Tam nadal są zjazdy delegatów… Tam nadal troszkę śmierdzi układem, no może przesadziłem układzikiem, układaneczką. PZPS działa bez zarzutów. Panie jak i Panowie cały czas są w światowej czołówce. Świetna praca marketingowa sprawiła, że o polskich kibicach siatkówki mówi się, że są najlepsi na świecie( co do poziomu kibicowania fanów piłki kopanej możemy mieć nieco zastrzeżeń- lub zastanowić się nad tym czy tylko kibice chodzą na mecze). Genialna oprawa spotkań siatkarskich sprawia, że jeśli przyjdziesz raz – wrócisz! Do tego poważnie zainwestowano w ligę, która z sezonu na sezon robi się coraz mocniejsza. Czy Ekstraklasa jest taka beznadziejna? Chyba nie, ale nikt się nad nią poważnie nie pochylił, jest to troszkę rzucone na żywioł, co sprawia, że nie widzimy zbyt często u nas w kraju Champions Ligue poza TV.

Nie brakuje nam w Polsce talentów! Zarówno tutaj i tutaj jest dobrze. Nasi juniorzy mają osiągnięcia, polepsza się baza szkoleniowa, ale gdy przychodzi do seniorów te drogi się rozchodzą.

Możdżonie proszę Cię uprzejmie zdobywaj punkty i blokuj!

Możdżonie proszę Cię uprzejmie zdobywaj punkty i blokuj!

Apel do PZPN

Nie musicie nic nowego wymyślać! Wejdźcie na stronę www.pzps.pl ! Tam jest kilka linków, może skontaktujcie się działem ds. marketingu. Popytajcie i zróbcie TO SAMO! Zero cudów, tylko to samo. Czekamy na zmiany!

gdy wpiszesz w wyszukiwarce kręgów rodzimej i kapitalistycznej reakcji , "castellani" wyskoczy Ci takie cudo... coraz bardziej lubię tego trenera....:)

gdy wpiszesz w wyszukiwarce kręgów rodzimej i kapitalistycznej reakcji , "castellani" wyskoczy Ci takie cudo... coraz bardziej lubię tego trenera....:)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.